Listopadowe spotkanie DKK
14 listopada 2023 r. w Bibliotece Publicznej w Starym Mieście odbyło się spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Tematem rozmowy była książka Łukasza Orbitowskiego „Chodź ze mną”.
Zdania klubowiczów o powieści były podzielone. Nie wszystkim przypadła do gustu. Powieść ma w sobie jednak coś, co powoduje, że pomimo (a może właśnie dlatego) zagęszczenia wielu historii pobocznych, ma się ją ochotę czytać dalej. Autor zachęca do refleksji nad życiem i miłością. Warto przeczytać również dla języka jakim się posługuje.
O recenzję powieści pokusiła się jedna z naszych klubowiczek.
Łukasz Orbitowski „Chodź ze mną”
Powieść pt. „Chodź ze mną” jest mi bliska klimatem, bo urodziłam się w Polsce pod koniec lat pięćdziesiątych, a jednak żyłam w innych nieco realiach, bo na wsi. Bohaterka powieści, gdynianka Helena była już w tym czasie piękną studentką stomatologii. O historii życia Heleny opowiada na podstawie jej ustnego przekazu, syn Dustin. Mężczyzna dopiero tuż przed śmiercią Mamy ma okazję poznać historię jej życia i swoje pochodzenie oraz zmierzyć się z pozyskanymi w wyniku zwierzeń informacjami na temat swojego Ojca. W powieści są dwie główne warstwy: obyczajowa i szpiegowska z elementami sf. Dziewczyna spotyka w rodzinnej Gdyni szarmanckiego rosyjskiego oficera, starszego od niej o 15 lat , który jest dowódcą statku, niszczyciela cumującego w porcie, w Gdyni. Wybucha namiętna miłość między Heleną, a Kolą Naumowem, mężczyzną żonatym i mającym dziecko z córką moskiewskiego admirała. W środowisku i rodzinnym otoczeniu bohaterki wybucha skandal, bo w tym czasie Rosjanie są postrzegani jako okupanci, w wyniku którego zakochani uciekają z Polski do Szwecji, a potem do USA, gdzie Kola zostaje szpiegiem. Jednym z wątków powieści jest historia o pozaziemskim kosmicie, o którego „biły” się wywiady mocarstw.
Historia została zakończona w sposób dla mnie niezrozumiały. Wydaje się, że to jakby „kosmici” porwali Dustina, bo zniknął. Dziwne to, zwłaszcza w kontekście tego, jak pisał o miłości do swojej żony i syna. Czyżby jego przeznaczeniem miało być powielenie losu swojego Ojca, a autor chciał pokazać, jak w gruncie rzeczy jesteśmy podobni do swoich Rodziców ? Dustin przecież na pozór był przeciwieństwem, wydawało się, że lubił swoje stabilne życie, nie lubił podróżować i nie cierpiał niespodzianek.
Według mnie mimo pewnych niedoróbek, jak np. zakończenie, książka warta przeczytania.
DKK Wanda Majchrzak
Kolejne spotkanie DKK odbędzie się 12 grudnia 2023 r. o godz. 16.30. Omawiać będziemy powieść Zofii Mąkosy „Makowa spódnica. Kamień w wodę”
.png)



Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!