Relacja ze spotkania DKK- luty
Podczas ostatniego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki rozmawialiśmy o powieści „Ból” Zeruyi Shalev. Książka wzbudziła duże zainteresowanie i spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem wśród uczestników. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim emocji bohaterów, skomplikowanych relacji międzyludzkich oraz sposobu, w jaki autorka ukazuje miłość, cierpienie i pamięć.
Główną bohaterką powieści jest Iris – kobieta w średnim wieku, zmagająca się z przewlekłym bólem fizycznym będącym następstwem dawnego zamachu. Uczestnicy spotkania zwracali uwagę na to, w jaki sposób autorka splata doświadczenie bólu cielesnego z cierpieniem psychicznym oraz kryzysem tożsamości bohaterki. Dyskutowano o granicy między chorobą a emocjami, a także o wpływie traumy na codzienne funkcjonowanie i relacje z innymi ludźmi.
Klubowiczki przygotowały własne recenzje książki, którymi podzieliły się podczas spotkania, wzbogacając dyskusję o osobiste refleksje i ciekawe interpretacje tekstu.
Miłym akcentem spotkania była inicjatywa pani Wiesi, która przygotowała dla wszystkich uczestników zakładki z cytatami o miłości. Ten drobny upominek został bardzo ciepło przyjęty przez klubowiczów i stał się sympatycznym dopełnieniem literackiego spotkania.
Zapraszamy do przeczytania recenzji napisanych przez klubowiczki.

ZERUYA SHALEV „BÓL”- POWIEŚĆ, KTÓRA OTWIERA CZYTELNIKA
Powieść izraelskiej powieściopisarki Zeruyi Shalew/ Zeruji Szalew to doskonała propozycja na spotkanie członków klubu dyskusyjnego. Dlaczego? Utwór gwarantuje rozmowę w oparciu o własne doświadczenia radzenia sobie z życiem w perspektywie pełnionych różnych ról społecznych. Główną bohaterką jest Iris – kobieta w wieku ok. 47 lat. Jest matką dwojga nastolatków, żoną babilońskiego Żyda, kochanką dwukrotnego rozwodnika i jednocześnie jej pierwszej miłości. Jest przyjaciółką Dafne. Jest córką wdowy po izraelskim żołnierzu. Jest dyrektorką szkoły, otwartą na dzieci imigrantów. Jest osobą zmagającą się z traumą po przeżytym ataku terrorystycznym i uciążliwym leczeniu ran po wybuchu bomby. Jest wreszcie kobietą, która w lecznicy niespodziewanie dla siebie odnalazła swą pierwszą miłość – docenianego lekarza Ejtana Rozenfelda. Siła młodzieńczej miłości pcha ją w ramiona mężczyzny, który ją kiedyś odepchnął. Teraz mogą być razem. Iris jednak nie jest pewna, jaką drogę wybrać. Zdrada? Rezygnacja z uczucia? Rozwód? Nic dziwnego, że w połowie powieści jest scena rozmowy z przyjaciółką. Ta radzi:
„Mówię, żebyś używała życia, ale nie robiła głupstw. Przeżywaj swój romans, ale zachowuj się rozsądnie, nikogo nie rań i nie rób zbyt wielkiej rewolucji.”
Po tych słowach wydawało mi się, że zdarzenia potoczą się jak w typowym melodramacie. Tak się jednak nie dzieje. Okazuje się, że autorka prowadzi czytelnika w inną stronę. Tak buduje narrację, by pokazać, że bohaterka zmaga się z bagażem dziecięcych doświadczeń córki chłodnej matki i brakiem obecności zbyt wcześnie zmarłego ojca. Przeszłość jednak i w szerszym zakresie ją prześladuje. Wciąż jest tą siedemnastolatką, która słyszy z ust ukochanego, że musi odejść, bo zbyt mocno kojarzy mu się z chorobą i śmiercią matki. Wciąż jest też tą dojrzała kobietą, która roztrząsa ciąg drobnych, codziennych sytuacji, doprowadzających ją do autobusu, w którym terroryści zdetonowali ładunek wybuchowy. W jej mniemaniu przeszłość jest jak garb. Nic dziwnego, że zadałam sobie w toku lektury pytanie: czy można uwolnić się od przeszłości i żyć tylko teraźniejszością? Sugestię odpowiedzi odnalazłam w kreacji zdarzeń. Pisarka bowiem wymyśliła, że Iris odkrywa uwikłanie córki w sieć toksycznej relacji z właścicielem restauracji – jej pracodawcy. Matka podejmuje walkę o Almę. Wówczas ma okazję dokonać ważnego odkrycia:
„Po raz pierwszy przychodzi jej do głowy, że także ona była w niewoli przez te wszystkie lata, w niewoli okrutnego tyrana, własnej przeszłości, która rzucała długi, gorzki cień na jej życie.”
Powieść jest tak skonstruowana, że zgodnie z zapowiedzią wydawcy kończy się terapeutycznym katharsis. Wielowymiarowość zdarzeń podkreśla okładka książki. Myślę, że w toku klubowej dyskusji odkryjemy metaforyczny wymiar kobiety z okładki i sensów, kryjących się za tytułowym słowem „ból”.
Wiesława Kozłowska
DKK Biblioteka Publiczna Gminy Stare Miasto im. prof. Joanny Papuzińskiej
Ból – Zeruya Shalev
To powieść izraelskiej pisarki wielokrotnie nagradzanej za swoje dotychczasowe dzieła, wielokrotnie tłumaczone na wiele języków, wydawanych w wielu edycjach zagranicznych.
Z pozoru to historia o cierpieniu kobiety bardzo strasznie poturbowanej w wypadku terrorystycznym, po którym na zawsze pozostał jej fizyczny ból istnienia, a po dekadzie odezwał się nagle ze zdwojoną dotychczas siłą.
Ale to nie tylko o ten ból chodzi. Autorka zapoznaje nas z bólem, który Iris nosi w sobie od trzydziestu lat związany ze zdradą jej pierwszej wielkiej miłości. Tamto doświadczenie również przypłaciła ogromnym cierpieniem prowadzącym ją aż do marzenia o śmierci, marzenia by już nic nie czuć, myśleć, by po prostu nie żyć. I ostatnie cierpienie duszy, to pojawienie się niespodzianie jej byłej miłości w momencie, kiedy ból fizyczny powrócił wraz z problemem utraty porozumienia z dorosłą już córką. Jej wyprowadzenie się z domu do Tel Awiwu i popadnięcie w groźne relacje z pracodawcą stwarza ogromne zamieszanie w jej życiu rodzinnym, zawodowym, zawirowanie w sercu i umyśle. Stanęła przed dylematem wyboru, co ważniejsze, dobro swojego dziecka czy trzymanie się nadziei, że dawna, odzyskana miłość to jej dalsza, szczęśliwsza droga. Jej miłość była ważna, ale KIEDYŚ, a miłość do dzieci i ich dobro okazało się decydujące, szczególnie, gdy najbliżsi odkryli przed nią co za ból w sercu każdy z nich nosił i w sobie ukrywał.
Wynotowałam ważne w życiu Iris :
Str,=.42 „są rozmaite rodzaje bliskości……” ”..są rozmaite rodzaje oddalenia…”
Str.59 … „stopniowo pogłosce wyrosną skrzydła…”
Str.73 „Inny to ja …..” to projekt szkolny bohaterki do wychowania w tolerancji.
Str. 283 „Bliskość rodzi tyle bolesnych i drażliwych punktów, ran i blizn, aż w końcu każdy temat staje się zbyt obciążony emocjonalnie…”
Str.428 „może już czas, abyś pozbyła się lęku przed porzuceniem…”. diagnoza jej męża Mikiego skąd u niej ten niszczący lęk, przez który ucierpiało jej całe dorosłe życie.
Jadwiga Kuna
DKK Biblioteka Publiczna Gminy Stare Miasto im. prof. Joanny Papuzińskiej


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!